Click here to load reader

The Walking Dead. Żywe Trupy. Zejście

  • View
    216

  • Download
    1

Embed Size (px)

DESCRIPTION

Przed wami zupełnie nowa historia uzupełniająca komiksowo-serialowe UNIWERSUM THE WALKING DEAD. Z popiołów mrocznej przeszłości rodzi się nowe Woodbury. Oaza bezpieczeństwa w świecie opanowanym przez żywe trupy. Po śmierci Gubernatora Woodbury znów jest wolne. Jednak życie wcale nie jest teraz łatwiejsze. Zwłaszcza że do miasta zmierza horda żywych trupów. Największa, jaką kiedykolwiek widziano. Tymczasem mieszkańcy Woodbury odkrywają nieopodal grupę pod przywództwem charyzmatycznego kaznodziei. Potrzebują pomocy, ale w zamian są gotowi przyłączyć się do walki o Woodbury.

Text of The Walking Dead. Żywe Trupy. Zejście

  • R O B E R T K I R K M A N P R Z E D S T A W I A

    ZEJSCIE

    YWE TRUPY

  • SERIA THE WALKING DEAD:

    1) 2) 3)

    NARODZINY GUBERNATORADROGA DO WOODBURYUPADEK GUBERNATORA cz 1UPADEK GUBERNATORA cz 2

    ZEJCIE

    INWAZJA (ang. Invasion)

    Trylogia o Gubernatorze

    Inne ksiki

    Wkrtce:

  • TUMACZENIEBARTOSZ CZARTORYSKI

    J A Y B O N A N S I N G A

    KRAKW 2015

    R O B E R T K I R K M A N P R Z E D S T A W I A

    ZEJSCIE

    YWE TRUPY

  • NASZA KSIGARNIA www.labotiga.pl

    www.wydawnictwosqn.pl

    DYSKUTUJ O KSICE /WydawnictwoSQN

    /WydawnictwoSQN

    /SQNPublishing/

    /

    /

    N

    Szukaj naszych ksiek rwnie w formie

    elektronicznej

    k eej

    Wspieramy rodowisko! Ksika zostaa wydrukowana na papierze wyprodukowanym zgodnie z zasadami zrwnowaonej gospodarki lenej.

    RobeRt KiRKmans the WalKing DeaD: Descent

    Text Copyright 2014 by Robert Kirkman, LLC.Copyright for the Polish edition by Wydawnictwo SQN 2015

    Copyright for the Polish translation Bartosz Czartoryski 2015

    Redakcja i korekta Sonia Miniewicz, Aneta Wieczorek / Editor.net.plOpracowanie typograficzne i skad Joanna Pelc

    Okadka Pawe Szczepanik / BookOne.plRysunek na okadce Rafa Szapa

    Published by arrangement with St. Martins Press, LLC.

    All rights reserved. Wszelkie prawa zastrzeone.Ksika ani adna jej cz nie moe by przedrukowywana

    ani w jakikolwiek inny sposb reprodukowana czy powielana mechanicznie, fotooptycznie, zapisywana elektronicznie lub

    magnetycznie, ani odczytywana w rodkach publicznego przekazu bez pisemnej zgody wydawcy.

    Wydanie I, Krakw 2015ISBN: 978-83-7924-350-1

  • Pamici Jane Catherine Parrick3grudnia 1928 21marca 2014

  • PODZIKOWANIA

    Zacignem ogromny dug wdzicznoci uMistrza, ywej legendy, pana Roberta Kirkmana, czowieka, ktry wrczy mi kluczyki do rodzinnego sportowego auta. Dzikuj te Davidowi Alpertowi za jego niezwyk umiejtno makrozarzdzania, Andyemu Cohenowi za podzielenie si ze mn rozleg wiedz owiecie iironiczne komentarze, Brendanowi Deneenowi za spektakularn redakcj iwytumaczenie mi rnicy po-midzy sowami bynajmniej iprzynajmniej, Nicole Sohl za kontrol ruchu, Justinowi Velelliemu za cudny PR, Lee Ann Wyatt zThe Walker Stalkers za przyjcie godne gwiazdy rocka iKemperowi Donovanowi zCircle of Confusion za pokazanie mi paru genialnych sztuczek. Muchas gracias take dla Jima Mortensona iJoego Chouinarda zComix Revolu-tion Evanston, Charlesa Robinsona zEagle Eye Books Atlanta, Jamesa zThe Walker Stalkers oraz Stephanie Hargadon, Courtney Sanks, Bry-ana Ketta, Morta Castlea, Jeffa Siegela, Shawna Kirkhama, dobrych lu-dzi ze Skybound imoich dwch hipsterskich synw, Joeya iBilla Bonan-singw (kocham was, panowie). Ina koniec chciabym wykrzycze swoje podzikowania dla mioci mojego ycia, niesamowitej artystki, przy-jaciki iwsplniczki wzbrodni, Jill M. Norton (Lo ti amer per sempre).

  • CZ PIERWSZA

    Jezioro ogniaNadeszy dni pomsty, nadeszy dni odpaty. Izrael wtedy pozna, czy prorok jest gupcem, m natchniony szalonym, zpowodu twoich win iwielkiej nienawici.Efraim czyha przy namiocie proroka, sido ptasznika jest zastawione na wszystkich jego drogach, nienawi wdomu jego Boga.

    Ksiga Ozeasza 9:78*

    * Wszystkie cytaty pochodz zBiblii Warszawskiej przyp. tum.

  • JEDEN

    Cichy poranek stwarza pozory spokoju, lecz ta spalona doszcztnie u-pina, jeszcze niedawno mogca nazywa si miasteczkiem, niedugo bdzie si nim cieszy, podgryzana przez nadcigajce kopoty, ktre, przynajmniej zpocztku, nawarstwiaj si niezauwaone przez miesz-kacw.

    Rozchodzi si miarowe walenie motkw izgrzytanie pi. Niesione wiatrem nawoywania staj si coraz mielsze. Sprzyjajce pracy, zadzi-wiajco przyjemne zapachy drzewnego dymu, smoy ikompostu wype-niaj ciepe powietrze. Atmosfera odnowy moe nawet nadziei jest niemale namacalna. Nieznony upa ju daje si mocno we znaki, cho od lata dzieli pracujcych dobry miesic albo nawet idwa, bowiem dzi-kie re rosnce chtnie przy niszczejcych torach kolejowych jeszcze nie zmarniay, aniebo ma, jak zwykle wtej czci kraju wostatnich ty-godniach wiosny, charakterystyczn, intensywn barw jaja rudzika.

    Zdopingowani przez burzliwy upadek reimu, atake realn moli-wo demokratycznej koegzystencji, zgodnego ycia pord ruin cywili-zacji dotknitej przez mierteln epidemi, obywatele Woodbury wsta-nie Georgia pooonego okoo osiemdziesiciu kilometrw od Atlanty maego kolejowego miasteczka, zktrego pozostay jedynie okopcone

  • 14 jay bonansinga

    budynki ipodniszczone, spkane, zamiecone ulice zrekonstruowali swoj niedu spoeczno niczym acuch DNA, tym razem formujc trwalszy, silniejszy organizm.

    Lilly Caul jest bezporedni przyczyn tego swoistego renesansu. Jednak ta szczupa, urodziwa, zaprawiona wboju moda kobieta okasz-tanowych wosach itwarzy wksztacie serca niechtnie stana na czele osiedla.

    Jej gos rozlega si zkadego zaktka miasteczka, niesiony przez a-godn bryz, ktra nadaje mu autorytarny ton iunosi nad wierzchoki dbowego zagajnika itopoli porastajcych promenad cignc si na zachd od toru wycigowego. Zdaje si, e sycha j zotwartych okien, alejek izakamarkw areny, kiedy rozprawia zwerw godn f lorydzkiego agenta nieruchomoci prbujcego opchn stojc na nabrzeu posia-do.

    Zabezpieczona strefa nie jest dua, musz to przyzna mwi otwarcie niezidentyfikowanemu suchaczowi ale planujemy j poszerzy iprze-sun tamto ogrodzenie przynajmniej o dugo jednego budynku na pnoc, aztamtej strony, na poudniu, moe nawet odwa albo trzy, iniedugo docze-kamy si tutaj miasta wmiecie, gdzie dzieciaki podczas zabawy nie bd mu-siay dre oswoje ycie. Jeli wszystko pjdzie dobrze, pewnego dnia staniemy si niezaleni isamowystarczalni.

    Motywujcy monolog Lilly rozchodzi si echem po osiedlu ipene-truje kady kcik miejskiego stadionu, jeszcze niedawno bdcego kr-lestwem nieokieznanego szalestwa organizowano tam bowiem krwawe walki gdzie pod kratk odpywow uwiziona jest ciemna posta, ktrej zwglona twarz odwraca si wkierunku, skd dochodzi gos, z mechaniczn nagoci talerza satelitarnego odbierajcego sy-gna zprzestrzeni kosmicznej.

    Chudzielec ten niegdy pracowa na farmie, lecz po mierci jego mi- nie zwiotczay, agsta czupryna somianych wosw znacznie si prze-rzedzia. Oywiony truposz zpoczernia od pomieni twarz wpad przez uszkodzon kratk podczas niedawnego zamieszania, ktre ogarno dotknite poarem miasteczko, iod tamtej pory amin ju

  • 15the walking dead. ywe trupy

    tydzie siedzi tam, przez nikogo niezauwaony, taplajc si wbocie, ciemnoci ismrodzie.

    Stonogi, uki iinne robactwo azi niestrudzenie po jego trupio bla-dej twarzy ipodartych jeansach, ktrych materia jest tak poprzecierany, e ledwie mona go odrni od martwej skry. Zbkany szwendacz, pojmany niegdy przez okrutnych gladiatorw zaszczycajcych aren swoj obecnoci, jest tylko jednym ze zmartwie, zktrych istnienia nie zdaj sobie jeszcze sprawy mieszkacy miasteczka, cznie zLilly, aktre oka si brzemienne wskutkach.

    Gos dziewczyny staje si goniejszy zkadym krokiem. Panna Caul zblia si do areny, aza ni sycha szuranie jeszcze kilku par stp.

    Pewnie zadajecie sobie pytanie: Czy mam przywidzenia, czy kiedy nikt nie patrzy, nad miasteczkiem przelecia gigantyczny latajcy spodek?. Oto tor wycigowy wWoodbury, ktry okreli mona pozostaoci zdawnych, szcz-liwszych lat, gdy wpitkowe popoudnie do peni szczcia ludziom wystar-cza kubeek smaonego kurczaka igromada nacierajcych na siebie starych aut, plujcych obficie spalinami. Nadal dumam, co znim zrobi ale mylimy nad urzdzeniem tam ogromnego publicznego ogrodu.

    Martwy farmer kryjcy si wmierdzcym bajorze przepustu cie-kowego lini si na perspektyw rychego kontaktu zyw tkank. Za-czyna bezwarunkowo kapa szczk, zgrzyta cichutko zbami iprzy-suwa si do ciany kanau, lepo macajc powietrze, jakby chcia schwy-ta promienie soca przeciskajce si przez krat. Przez cienkie elazne prty patrzy na cienie siedmiorga idcych wjego stron ludzi. Pchany instynktem, przypadkowo opiera praw stop na kpie trawy porasta-jcej kruszce si cegy.

    Szwendacze nie potrafi si wspina, nie kieruje nimi cel inny ni bezmylna konsumpcja, nie czuj nic poza godem, ale ten trup nie-oczekiwanie znajduje odpowiednie podparcie i dosiga krawdzi kratki, przez ktr poprzednio spad.

    Ikiedy jego mlecznobiae, okrge jak guziki oczy nareszcie mog wyjrze poza ciemno studzienki, natychmiast skupiaj si na naj-bliszej postaci: maej dziewczynce w achmanach, omio-, moe

  • 16 jay bonansinga

    dziewicioletniej, ktra idzie z grup dorosych, przy Lilly, z naiwn, szczer ciekawoci wypisan na umorusanej twarzy.

    Czajcy si pod ziemi trup spina si jak ludzka spryna, wyda-jc przy tym niski warkot niczym zatarty silnik, jego martwe minie drgaj, pobudzone sygnaami przesyanymi przez oywiony system ner-wowy. Poczerniae, pozbawione warg usta odlepiaj si od pokrytych nalotem zielonych zbisk, lepia przypominajce mleczne koncentruj si na ofierze.

    Prdzej czy pniej usyszycie pewne plotki mwi Lilly do swoich wy-mizerowanych goci, przechodzc zaledwie centymetry od kratki od-pywowej.

    Kobieta oprowadza niedu grup, na ktr skada si rodzina na-zwiskiem Dupree wychudzony, na oko czterdziestoletni ojciec Calvin, jego zabiedzona ona Meredith i troje obdartusw: dwunastoletni Tommy, dziewicioletnia Bethany ipicioletni Lucas. Klan Dupree zawi-ta do miasteczka Woodbury zeszej nocy wpoobijanym kombi, Fordzie LTD. Padali zniedoywienia, stpajc po cienkiej granicy ycia imierci; praktycznie odbijao im zgodu. Lilly si nimi zaopiekowaa. Osiedle po-trzebuje rk do pracy, nowych mieszkacw, wieej krwi, ludzi, ktrzy pomog temu miejscu rozkwitn iwezm na swoje barki cikie zada-nie zbudowania zgodnej spoecznoci.

    Rwnie dobrze moecie usysze je ode mnie dodaje Lilly, przy-stajc.

    Ma na sobie uniwersyteck bluz zkapturem ipodarte jeansy, kciuki zatkna

Search related